wtorek, 24 października 2023

"L'Orfeo" L'Arpeggiaty

Jeszcze nie ucichły w uszach przepiękne tony oratorium Hassego, które usłyszelismy 21 października na Bydgoskiej Scenie Barokowej, a już szykuje się nowe wydarzenie. To mianowicie jesienna edycja Opera Rara w Krakowie, która składać się będzie z kilku koncertów, a najbliższy już jutro! 

25 października koncertowa wersję Orfeusza Monteverdiego przedstawi Christina Pluhar ze swoją L'Arpeggiatą i dużą grupą solistów. Partię tytułową wykona znany tenor Cyril Auvity. Nie zabraknie też polskich akcentów: Natalia Kawałek wystapi jako Euridice, Rafał Tomkiewicz jako Pasterz, a Zbigniew Malak, Sebastian Szumski i Przemysław Zbigniew Bałka jako Duchy Tartaru. 


Tytuł "L'Orfeo L'Arpeggiaty" nie jest przypadkowy. Christina Pluhar w specyficzny sposób przesącza każdą muzykę, którą przedstawia, przez własną wrażliwość, często wzbudzając irytację puryustów muzycznych. Ja jednak lubie koncerty L'Arpeggiaty i podziwiam jej nieustanną działaność na rzecz upowszechnienia wrażliwości na muzykę dawną, nawet jeśli są to dawne włoskie piosenki ludowe, wzbogacone żartem i tańcem.

Ale opera w wersji koncertowej to nie zwykły koncert. Ogromnie jestem ciekawa tej realizacji, zwłaszcza że to moja absolutnie ukochana opera, w której znam niemal każdy takt. Czy Orfeusz L'Arpeggiaty okaże się niekonwencjonalny? I w jakim zakresie? A może będzie całkiem "po bożemu"? Już jutro się przekonam!

piątek, 20 października 2023

Oratorium Hassego w finale Bydgoskiej Sceny Barokowej

Finał festiwalu Bydgoska Scena Barokowa w piątek 21 października zapowiada się arcyciekawie. Usłyszymy w nim oratorium Johanna Adopha Hassego Sanctus Petrus et Santa Maria Magdalena w wykonaniu artystów Polskiej Opery Królewskiej, czyli orkiestry Capella Regia Polona i piątki solistów. W partiach tytułowych wystapią Rafał Tomkiewicz jako Piotr i Małgorzata Trojanowska jako Maria Magdalena. W pozostałych rolach usłyszymy Martę Boberską (Maria Jakubowa), Anetę Łukaszewicz (Maria Salome) i Jakuba Foltaka (Józef z Arymatei).

Materiały dotyczące samego oratorium są nad wyraz skąpe. Wiemy, że premiera odbyła się w Ospedale degli Incurabili w Wenecji w Wielki Piątek 1758 roku. W tym szpitalu-sierocińcu Hasse pełnił fukcję maesto di capella i nauczyciela śpiewu w latach 30-tych XVIII wieku, ale także później chętnie z nim współracował, czego dowodem to własnie oratorium. Nie zamy autora libretta, choć oczywiście wiadomo, że jest ono oparte na wątkach biblijnych i jak to wówczas było przyjęte - jest napisane po łacinie. Święty Piotr i Maria Magdalena opłakują mękę Jezusa, a towarzyszą im w tej żałobie Maria Jakubowa i Maria Salome oraz Józef z Armymatei. Uważa się, że ten rodzaj oratorium jest swoistą kontynuacją dzieł, które Vivaldi pisał dla Ospedale dei Pieta, a echa Vivaldiego sa słyszalne zwałaszcza w partiach orkiestrowych. Budowa oratorium jest statyczna, a cały wysiłek kompozytora został włożony w kunsztowne i ekspresyjne arie, spośród których najbadziej zanana jest aria Piotra Mea tormenta, properate! 

Bardzo jestem ciekawa tej realizacji, zwłaszcza, że wśród solistów usłyszymy świetnych młoldych kontratenorów związanych z POK, czyli Rafała Tomkiewicza i Jakuba Foltaka. Ależ to będzie uczta!

wtorek, 17 października 2023

Vespro Monteverdiego w Warszawie

W Bydgoszczy trwa festiwal Bydgoska Scena Barokowa, a jej niewielki fragment zawędrował nawet do Warszawy. Myślę tu o koncercie w poniedziałek 16 października w kościele Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście, podczas którego usłyszeliśmy Vespro della Beata Vergine Claudia Monteverdiego. Zarówno w Bydgoszczy, jak i w Warszawie wystapiła orkiesgtra La Tempesta Jakuba Burzyńskiego i Chór Kameralny In Laetitia. Warszawski koncert miał również uczcić 25-lecie La Tempesty, a zadedykowano go zmarłemu muzykowi tej orkiesty Arkadiuszowi Malcowi.   

O Vespro, czyli Nieszporach maryjnych, pisać można długie elaboraty. to jedno z najpiękniejszych (ale jak je w ogóle wartościować?) dzieł "boskiego Claudia", dedykowane papiezowi, ale wielce prawdopodobne, że przez niego nieznane. Znane za to wszystkim wielbicielom tej specyficznej epoki muzycznej, jaką był poczatek XVII wieku. Mamy tu wszystko: instumentarium, solistów, chór i całą mozaikę skrzących się inwencją i mistrzostwem kolejnych części. A znajdujemy tu i monumentalny Magnificat, i kameralne Nigra sum, transowe niemal Ave maris stella i magiczne Audi coellum na tenor z echem.


Tak więc materiał muzyczny nadzwyczajny, tak jak nadzwyczajny jest zapał i energia Jakuba Burzyńskiego, który od 25 lat prowadzi orkiestrę. Jak sam napisał w książeczce programowej - przez zespół przewinęło sie wielu muzyków, a wszystkich zarażał swoją niezwykłą pasją do muzyki barokowej.

Obok orkiestry i chóru wymienić należy grupę ośmiu solistów: soprany - Aleksandra Raszyńska i Katarzyna Bienias, tenory - Andrzej Marusiak, Aleksander Rewiński (solista w Nigra sum) i Adam Sławiński, baryton - Samuel Ferreira i basy - Michał Janczak i Roman Wawreczko. 

I tak po nieprzespanej nocy wyborczej obawiałam się, jak będzie z moją muzyczna percepcją, czyli po prostu - czy nie zasnę. Ale nic z tego!To był piekny muzyczny wieczór z muzyką Monteverdiego. Czysta magia!

  

piątek, 6 października 2023

"Judyta triumfująca" w Warszawskie Operze Kameralnej

Wreszcie nadeszła długo oczekiwana premiera: Warszawska Opera Kameralna wystawiła wczoraj oratorium Antonia Vivaldiego Juditha triumphans. O spektaklum napisze dopiero w niedzielę, poniewaz wybieram sie do WOK w sobotni wieczór, jednak dziś kilka słów o samym oratorium.

Jak napisałam w relacji z koncertu w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu w roku 20219: 

„Święte oratorium wojenne” – jak głosi napis na karcie tytułowej Judyty – powstało podczas wojny wenecko-tureckiej lat 1714–1718. Miało ono uczcić zwycięstwo Wenecji i odstąpienie przez Turków od oblężenia wyspy Korfu. Historia Judyty jest alegorią walki Wenecji z Imperium Otomańskim. Stąd postaci mają wyraźne znaczenie symboliczne: Judyta symbolizuje Wenecję, Holofernes – sułtana otomańskiego, Abra – chrześcijaństwo, a Ozjasz – papieża.

Mimo że biblijna historia Judyty jest doskonale znana i ten temat był poruszany niezliczoną ilość razy w sztuce wszystkich epok, zwłaszcza w malarstwie, realizacja tematu przez "Rudego księdza" jest absolutnie wyjątkowa. Vivaldi nasycił swoje oratorium tak ogromną emocją, nadał przywołanym postacioma tak wyraziste charaktery odzwierciedlone mistrzowsko w muzyce, zbudował tak fascynującą partyturę, że aż prosi się ona o realizację sceniczną. I właśnie taką otrzymujemy! 

Jak z tego ekstremalnie trudnego zadania wywiąże się grono artystów Warszawskiej Opery Kameralnej, przekonam sie jutro i  nie omieszkam o tym donieść.

czwartek, 14 września 2023

Scholl vs. Pastuszka

Od lat zmagam się we wrześniu z dylematem - Wrocław czy Warszawa. A właściwie: Wratislavia Cantans czy Festiwal Barokowy Polskiej Opery Królewskiej (dawniej, przed pandemią, w Warszawie odbywał się  Festiwal Oper Barokowych Dramma per Musica, ach! gdzie te czasy!). Wrocław przyciąga znakomitymi koncertami na światowym poziomie, Festiwal POK przeglądem spektakli barokowych w programie Opery Królewskiej, a jest ich już całkiem sporo, czasem nawet premierą nowej inscenizacji.

Ale w tym roku dylemat się naprawdę zaostrzył. W najbliższą niedzielę 17 września o godzinie 19.00 w
Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu podczas finałowego koncertu Wratislavii można zobaczyć i usłyszeć prawdziwą gwiazdę - wciąż znakomitego kontratenora Andreasa Scholla, który wespół z kilkoma solistami i z Wrocławską Orkiestrą Barokową pod wodzą Andrzeja Kosendiaka wykona dwie Bachowskie kantaty i fragmenty baletu Jeana-Francois Rebela Żywioły - od nich będzie nosił tytuł cały koncert. Jak widać dla miłośników barokowych klimatów smakowity kąsek.

Żeby jednak nie było tak łatwo, tego samego dnia i o tej samej godzinie na scenie w Łazienkach Polska Opera Królewska wystawia półsceniczną wersję Haendlowskiej opery Imeneo z całą plejadą swoich gwiazd, m.in. Olgą Pasiecznik i Anną Radziejewską.  Zagra oczywiście Capella Regia Polona, a największą niespodzianką będzie osoba prowadząca ten koncert, a mianowicie... Martyna Pastuszka! Znakomitej skrzypaczce i dyrygentce prowadzącej {oh!} Orkiestrę Historyczną zdarzało się już występować z Capellą POK, a efekt był świetny. Jak będzie tym razem?

Sami widzicie, że wybór jest tak nieunikniony, jak trudny. Co wybiorę? Na razie nie zdradzę, ale wkrótce się to i tak okaże, bo przecież nie omieszkam opisać koncertu, na który się w końcu zdecyduję.

poniedziałek, 11 września 2023

Dramma per Musica 2023 - podsumowanie

Festiwal Dramma per Musica ma już dość bogatą historię. Przez pięć sezonów 2015-2019 funkcjonował jako Festiwal Oper Barokowych Dramma per Musica i w tym czasie wystawiono pięć znakomitych w pełni scenicznych premier operowych, niektóre z nich naprawdę niezapomniane – wymieniłam je w poprzednim poście. Później nastały ponure lata pandemii i festiwal działał w sieci, proponując całkiem udane koncerty – o premierach scenicznych oczywiście musieliśmy zapomnieć.

W tym roku szczęśliwie spotkaliśmy się z artystami „na żywo”, a skromny program – dwa koncerty – zrekompensowano ekspansją festiwalu poza Warszawę; oba koncerty powtórzono w Płocku. I choć nadal marzę o jakiejś festiwalowej premierze, muszę przyznać, że oba koncerty były w pełni udane, co odbieram jako dobrą wróżbę na przyszłość.

Anna Radziejewska, Andrzej Borzym jr i Wiktoria
Oskroba, w tle orkiestra i chór UW; fot. IR
W środę 6 września wysłuchaliśmy w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela koncertu Lotti/Buhtehude; powtórzonego następnie w Płocku 10 września. W programie umieszczono kantatę Buxtehudego Nichts soll uns scheiden von der Liebe Gottes i Alleluja z kantaty Der Herr ist mit mir. Ale główną część koncertu wypełniła Missa Vide domine laborem meum Antonio Lottiego, złożona z rozproszonych fragmentów przez Jana Dismasa Zelenkę w całość, zwaną niekiedy Missa a tre cori. I choć trzy chóry współbrzmiały tylko w początkowych częściach (Kyrie), to jednak tak ciekawą chóralną polifonię rzadko można usłyszeć. Jako solistki w tym koncercie wystąpiły Anna Radziejewska i Wiktoria Oskroba. Anna Radziejewska, dyrektor programowy festiwalu, jest artystką wielkiej klasy i znakomitym pedagogiem Warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego, komplementy pod jej adresem wyrażałam już wielokrotnie. Wiktoria Oskroba to młoda i niezwykle utalentowana sopranistka, moje osobiste „odkrycie” podczas Bydgoskiej Sceny Barokowej 2019. Bardzo się cieszę, że znów miałam okazję posłuchać jest krystalicznie czystego, pełnego ekspresji sopranu. Żałuję tylko, że nie miała zbyt wielkiego pola do popisu – główną rolę w tym programie pełnił jednak chór Collegium Musicum UW pod wodzą prowadzącego ten koncert Andrzej Borzyma juniora.

Anna Radziejewska, Jakub Foltak, w tle orkiestra
 i stojąca tyłem Lilianna Stawarz; fot. IR
Drugi z koncertów Haendel/Vivaldi zabrzmiał 8 września w Sali Kolumnowej Wydziału Historii UW, powtórzono go w Płocku 9 września. Jak wskazuje tytuł, był to zbiór arii wybranych z oper dwóch mistrzów baroku, a w roli popisowych solistów usłyszeliśmy znów Annę Radziejewską i młodego kontratenora Jakuba Foltaka. Przy czym Radziejewska wykonywała arie Vivaldiego, w tym popisowe Gelido in ogni vena z opery Farnace, którym zachwycała w inscenizacji tej opery w 2017 roku. Przebojowe arie z oper Haendla wykonywał natomiast Jakub Foltak, młody artysta związany z Polską Operą Królewską. Ma głos o pięknej barwie i jest bardzo sprawny zarówno w wirtuozowskich ariach di bravura (Svegliatevi el core z opery Giulio Cesare, Crude furie z opery Serse), jak i ariach lirycznych, w tym tak znanej, przebojowej Cara sposa z opery Rinaldo. Nota bene Foltak zwrócił uwagę miłośników głosów kontratenorowych w tej właśnie operze na scenie POK – wykonuje tam partię Eustazia. A ode mnie należą mu się szczególnie podziękowanie za przepiękne wykonanie mojej ukochanej arii Mi lusingha z opery Alcina. Solistom towarzyszył Royal Baroque Ensemble prowadzony przez Liliannę Stawarz. Choć w niewielkim składzie, brzmiał jak pełna orkiestra.

Jak widać nawet tak skromna edycja dostarczyła melomanom wielu pozytywnych wrażeń. Trzymam palce za Dramma per Musica, nie przestając wierzyć, że doczekam w przyszłości jakiejś premiery scenicznej.

środa, 6 września 2023

Dramma per Musica 2023

Festiwal Dramma per Musica przeżywał lata świetne i - ostatnio, podczas pandemii i tuż po niej - lata
nieco chudsze. Trudno nie wspomnieć znakomitych przedstawień - Haendlowskich Agrippiny, Alciny i Orlanda, Farnace Vivaldiego czy Semmiramide riconosciuta Vinciego.

Tegoroczna edycja jest znacznie skromniejsza, bo przewiduje tylko dwa koncerty, ale jej program jest bardzo ciekawy, przede wszystkim za względu na świtnych wykonawców. Festiwal wykracza także poza Warszawę, proponując te same koncerty także w Płocku.

Pierwszy z koncertów pod tytułem Lotti/Buxtehude zostanie przedstawiony w środę 6 września w Warszawie i 10 września w Płocku. Wystąpią Anna Radziejewska, prawdziwa gwiazda Polskiej Opery Królewskiej i jedna z inicjatorek festiwalu, oraz Wiktoria Oskroba, której głosem zachwuciłam się w 2019 roku podczas koncertowego wykonania opery Tolomeo e Alessandro Domenica Scarlatiego na Bydgoskiej Scenie Barokowej.

Drugi program to Haendel/Vivaldi, a utwory mistrzów wykonają Anna Radziejewska i młody, ale już wybijający się kontratenor Jakub Foltak (znany choćby z roli Eustazia w inscenizacji Rinalda na scenie POK). Podczas obydwu koncertów solistom będzie towarzyszyła orkiestra Royal Baroque Ensamble pod wodzą Lilianny Stawarz. to zespół instrumentalistów występujący podczas wszystkich dotychczasowych edycji festiwalu i za każdym razem imponujący klasą i perfekcją.

Oba koncerty zapowiadają się badzo interesująco. Reaktywacja festiwalu "na żywo" zaś ogromnie cieszy wszystkich miłośników baroku. Czy doczekamy się w przyszłości premiery scenicznej którejś z oper? Marzę...