poniedziałek, 27 lipca 2026

Bach Festiwal Świdnica 2026

Jeden z najciekawszych i najbardziej klimatycznych festiwali w Polsce, czyli Bach Festiwal Świdnica, ma niestety formułę niesprzyjającą przyjezdnym. Trwa ponad dwa tygodnie (18 lipca-2 sierpnia plus weekend 21.08-23.08) i najlepiej byłoby ten czas poświęcić wyłącznie muzyce. Wydarzeń mnóstwo i z doświadczenia wiem, że choć nie wszystkie są najwyższej próby, to jednak wszystkie śniadania na trawie, matinee, nabożeństwa kantatowe i koncerty w dziesiątkach miejsc rozrzuconych po całym Dolnym Śląsku tworzą niepowtarzalną atmosferę i wprowadzają w swoisty muzyczny rytm.

Dawnych wspomnień czar, czyli L'Arpeggiata w Świdnicy w 2021; fot. IR

W tym roku nie zabrakło sławnych gości, przede wszystkim Philippe'a Jarouskiego (22 lipca) i Julii Lezhnevej (25 lipca), ale także Graindelavoix, którzy wystąpią w Strzegomiu 23 sierpnia, a którzy już kilkakrotnie urzekali swoją magią w innych miejscach w Polsce. Z wydarzeń trzeba też wymienić wykonanie Wielkiej Mszy h-moll Bacha w Jedlinie Zdroju 31 lipca, a więc w najbliższy piątek, w interpretacji Capelli Cracoviensis pod swoim szefem Janem Tomaszem Adamusem.

No i oczywiście wielu innych wykonawców, np. Poeme Harmonique (18 i 19 lipca), a wszystko w niesamowitych wnętrzach, przede wszystkim w świdnickiej Świątyni Pokoju, którą trudno porównać z czymkolwiek. Szczęściarze mają wrażeń na długie tygodnie, pozostali zazdroszczą i marzą, że może w kolejnym roku się uda?

poniedziałek, 6 lipca 2026

Centralny Plac Muzyki cd.

Za nami koncert finałowy 5 lipca z Mozartowską Galą przygotowaną przez Warszawską Operę Kameralną na 35-lecie Festiwalu Mozartowskiego. Rocznica zacna, a obchody udało się uczcić zaproszeniem gwiazdy pierwszej wielkości, czyli Joyce do Donato. Donato śpiewa Mozarta równie dobrze, jak wszystko inne, choć wzmocniony mikrofonem wokal nie oddaje w najmniejszym stopniu jej prawdziwego mistrzostwa. Była jednak odporna na chłód i wykazała poczucie humoru, co należy zapisać na wielki plus. Orkiestra MACV pod dyrekcją Benjamina Bayla grała świetnie i potwierdziła swoja klasę.

Joyce di Donato na scenie Centralnego Placu Muzyki; fot. IR

W międzyczasie uczestniczyłam 1.07 w półscenicznym spektaklu Czarodziejskiego fletu Mozarta przygotowanym przez Polską Operę Królewską - całkiem przyzwoitym, choć w drugiej części zaatakowanym przez spektakularną ulewę. No i w przepięknym występie 2.07 fantastycznej Kate Liu, która zagrała Koncert fortepianowy f-moll Fryderyka Chopina. Interpretacja jak zwykle subtelna i oryginalna. Wielkie uznanie dla dyrygującego Orkiestrą Filharmonii Narodowej jej szefa, czyli Krzysztofa Urbańskiego, który z niezwykłą uwagą prowadził orkiestrę i pozwalał pianistce realizować jej wizję tego utworu. W drugiej części tego koncertu usłyszeliśmy IX Symfonię "Z Nowego Świata" Dvoraka i był to właściwy wybór repertuaru, bo patetyczne westernowe dźwięki zagłuszały nawet słyszalne od czasu do czasu karetki i ryczących motocyklistów.