piątek, 16 lipca 2021

Lipcowe żniwa kontratenorowe

Trzeba przyznać, że po miesiącach zastoju życie koncertowe ruszyło z kopyta. Wszystkie lipcowe festiwale publikuja swoje programy, jest w czym wybierać. A szczególną przyjemność mają w tym miesiącu wielbiciele śpiewu kontratenorowego. Na dokładkę - jeśli są ruchliwi i zmotoryzowani - mają szansę posłuchać wszystkich trzech głosów!

Już w najbliższą sobotę 17 lipca w krakowkim Centrum Kongresowym ICE ulubieniec naszej publiczności Jakub Józef Orliński wystapi aż dwa razy! Organizatorzy, pewnie nie bez racji, uznali, że jego nazwisko przyciągnie wystarczającą publiczność na dwukrotne zapełnienie sali koncertowej. Artyście będzie towarzyszły orkiestra Il Pomo d'Oro. Ten skład zapewnia wysoki poziom konceertu i nie wymaga reklamy.

Ale prawdziwa kumulacja będzie miała miejsce pod koniec miesiąca. 30 lipca na Kromer Biecz Festiweal wystąpi znakomity kontratenor Filippo Mineccia z towarzyszenie zaspoły Arte dei Suonatori. Jak piszą organizatorzy, to kontynuacja ubiegłorocznego pomysłu. Program został skonstruowany wokół tekstu Pasji Metastasia, niezwykle popularnej i używanej przez wielu kompozytorów. Będzie więc można usłyszeć m.in. fragmenty Pasji Caldary, Jomellego i Contiego. To autorski program, zamówiony specjalnie na ten festiwal, niektóre z utworów będą miały nawet współczesne prawykonanie!

A już dzień później, 31 lipca na Bach Festiwal Świdnica będziemy mogli usłyszeć Samuela Marinio - młodego kontratenora pochodzącego z Wenezueli, obdarzonego niezwykle czystym i jasnym sopranem. Wystapi z towarzyszeniem Capelli Cracoviensis i zaprezentuje wirtuozowskie arie Mozarta.

Jednym słowem - kontratenorowe żniwa w lipcu!

środa, 14 lipca 2021

Carissimi, Buxtehude, Charpentier i takie tam


Wczoraj, 13 lipca w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie muzycyskupieni w Międzynarodowej Letniej Akademii Muzyki Dawnej wystąpili po raz drugi - po inauguracyjnym koncertcie niedzielnym na Zamku Królewskim. Akademia to warsztaty, wykłady, klasy mistrzowskie, czyli coś dla muzyków. Ale na szczęście również koncerty, czyli Festiwal. W tym roku motywem przewodnim jest postać Kaspara Forstera, kompozytora, w latach 1637-1651 dyrygenta i śpiewaka chóru kapeli królewskiej na warszawskim dworze, później kapelmistrza w gdańskim kościele mariackim. Wczorajszy koncert był poświęcony mistrzom Forstera, w tym m.in. Scacchiemu i Carissimiemu. U pierwszego terminował w Warszawie, u drugiego w Wenecji.

Mogliśmy więc usłyszeć wczoraj kameralne Cantate Domino Sacchiego na trzy głosy męskie i smyczki (Marcin Gadaliński, Aleksander Rewiński, Krzysztof Chalimoniuk, zespół Il Tempo) i oratorium Historia di Jephte Carissimiego - tym razem na sześć głosów (Dagmara Barna, Aleksandra Raszyńska, Katarzyna Bienias, Aleksander Rewiński, Aleksander Kunach, Michał Muzyka) i basso continuo  (Marco Vitale i Henryk Kasperczak). Oba utwory poprowadzone niezwykle melodyjnie zarówno instrumentalnie, jak i głosowo. W oratorium Carissimiego główne role przypadły Kunachowi jako Jephtemu i Barnie jako jego nieszczęsnej córce.

Kolejnym utworem była sopranowa kantata Buxtehudego Also hat Gott die Welt gelieb z Dagmarą Barną w głównej roli. Od lat obserwuję jej drogę artystyczną, jestem także wielbicielką jej subtelnego, bardzo lirycznego głosu. Pamiętam też jej bardzo dobre role w Haendlowkich operach Orlandzie i Ariodantem. 

Finał koncertu był za to "z grubej rury" - wszyscy śpiewacy i orkiestra festiwalowa w pełnym składzie wykonali słynne Te Deum Charpentiera, którego pierwsze frazy znają wszyscy, ale całość nieliczni. Było więc uroczyście i wzniośle, a finał powtórzono na bis. Cały zespół wykonawczy poprowadził obecny od lat na Letniej Akademii skrzypek Simon Standage. Skromna, lecz wierna festiwalowa publiczność wyszła z koncertu w pełni usatysfakcjonowana.

sobota, 10 lipca 2021

Festiwalowy lipiec

Miesiące letnie są tradycyjnie czasem festiwali i rozmaitych imprez muzycznych. Czas pandemii ograniczył je znacznie w ubiegłym roku, jednak już ten rok obfituje w festiwalowe wydarzenia.

Warszawa na przykład ma od pewnego czasu dwie opery kameralne i dwa festiwale Mozartowskie. Myślę tu oczywiście o Warszawskiej Operze Kameralnej i Polskiej Operze Królewskiej. Festiwal Mozartowski WOK-u właśnie się zakończył, a oprócz kilku oper Mozarta (przede wszystkim hitów takich jak Wesele Figara i Don Giovanni) zorganizował także dwa atrakcyjne recitale: Viviki Ganaux i Simone Kermes. Festiwal Mozartowski POK właśnie trwa i zaprasza na spektakle... m.in. Wesela Figara i Don Giovanniego, oczywiście. Wciąż nie mogę zrozumieć, że przez tyle lat mówiło się, że opera kameralna jest za droga i że miasta nie stać na taki teatr, a teraz mamy dwa teatry muzyczne i dwa festiwale! Melomanów na pewno głowa od tego przybytku nie boli!


W międzyczasie oczywiście mnóstwo się dzieje. Jak co roku odbywa się Festiwal Międzynarodowej Letniej Akademii Muzyki Dawnej. W tym roku już XXVIII. Start jutro, czyli w niedzielę 11 lipca na Zamku Królewskim, gdzie zaśpiewają m.in. Olga Pasiecznik, Dagmara Barna, Marcin Gadaliński i Aleksander Rewiński. W programie utwory Kaspara Fostera Juniora. Szczegółowy program festiwalu w zakładce Kalendarium.

A już w następną sobotę w Krakowie w ramach ICE Classic dwa recitale Jakuba Józefa Orlińskiego z orkiestrą Il Pomo d'Oro. Orliński jest w tej chwili gwiazdą pierwszej wielkości i niezawodnie ściąga publiczność na swoje występy. Był bohaterem preludium do Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy, a bilety na jego koncert 19 czerwca wyczerpały się po kilku minutach. Sam festiwal startuje dopiero 30 lipca i jeszcze o nim szczegółowo napiszę.


Koniec lipca to także popularny od lat festiwal Sopot Classic. Jak zwykle możemy liczyć na koncert barokowy, a bohaterem będzie w tym roku Collegium 1704 - znakomita orkiestra z Czech, specjalizująca się w muzyce Bacha i Zelenki. I taki też będzie program tego koncertu 29 lipca - tradycyjnie w kościele św. Jerzego w Sopocie.

Collegium 1704 będzie też gościem festiwalu Chopin i jego Europa, ale o programie tego wydarzenia napisze osobno. Wszak to dopiero w sierpniu!

wtorek, 8 czerwca 2021

Koncerty, koncerty...

Życie muzyczne wraca do normy. Mamy wręcz istny wysyp koncertów i atrakcji muzycznych. 

W Warszawie dwa konkurencyjne festiwale Mozartowskie. Warszawska Opera Kameralna przygotowała na tę okazję premierę Don Giovanniego w reżyserii Michała Znanieckiego, ze scenografią Rafała Olbińskiego, niewątpliwie ciekawą inscenizacyjnie, uwspółcześnioną i miejscami odważną, ale muzycznie nieporywającą - niestety widziałam druga obsadę, pewnie dlatego zabrakło mi fajerwerków głosowych, może poza Donną Anną interpretowana przez Gabrielę Gołaszewską. Na koniec miesiąca przewidziano przypomnienie Wesela Figara - spektaklu nie widziałam, ale miał bardzo dobre recenzje, więc chętnie zobaczę. Przewidziano też dwa spektakularne wydarzenia, czyli koncerty solowe Simone Kermes i Viviki Ganaux. Ale Polska Opera Królewska nie odpuszcza i startuje ze swoim festiwalem, a w nim oczywiście... Don Giovanni i Wesele Figara! Będzie, jak to w POK, po bożemu, bez żadnych awangardowych kontrowersji, Ale muzycznie i głosowo to jednak klasa, więc także warto!

A niespodziewanie reaktywował się w realu All'Improvviso Festiwal Muzyki Dawnej Improwizowanej w Gliwicach i to z premierą! 26 czerwca w Ruinach Teatru Victoria zabrzmi {oh!} orkiestra historyczna w premierowym na polskich scenach spektaklu Cajo Fabricio Johanna Adolfa Hassego, W dodatku w doborowej obsadzie, bo z Maxem Emanuelem Cencicem w roli tytułowej. To kolejne wspólne przedsięwzięcie z wiedeńskim Theater an der Wien po rewelacyjnym Gismondo, re di Polonia Leonarda Vinciego wystawionym na festiwalu w 2018 roku. Obok Cencica zaśpiewa m.in. Nicolas Tamagna i Emmanuelle de Negri, no i zagra orkiestra historyczna, co jest gwarantem najwyższego poziomu wydarzenia. Będzie się działo!

A to przecież nie wszystko, bo w lipcu startuje Sopot Classic i Bach Festiwal Świdnica! Ale o tym następnym razem wkrótce.


.

piątek, 21 maja 2021

Wczoraj Haendel, dziś Hasse

Co prawda to wciąż koncerty online, ale widać wyraźnie duże ożywienie na scenie barokowej. Capella Cracoviensis zaprosiła wczoraj niespodziewanie na koncert, na którym wykonano jedno z najczęściej grywanych dzieł barokowych - serenatę Acis and Galatea Georga Friedricha Haendla z Jolantą Kowalską-Pawlikowską i Krystianem Adamem Krzeszowiakiem w rolach tytułowych. Relację z tego wydarzenia możecie przeczytać na stronie dolcetormento.pl.

Marta Boberska i Anna Radziejewska w kantacie Hassego

A dziś Polska Opera Królewska zaprasza na online'owy koncert, którego głównym punktem jest serenata L'Amor prigionero Johanna Adolpha Hassego. Gra oczywiście Capella Regia Polona tym razem pod wodzą Lilianny Stawarz. A śpiewają w zgodnym duecie dwie gwiazdy POK, czyli Anna Radziejewska i Magda Boberska. W pierwszej części instrumentaliści wykonali Sinfonię C-dur op. 2 nr 2 Nicola Porpory.
Koncercik niewielki, ale smakowity, zwłaszcza, że Hasse jest tak rzadko wykonywany w Polsce, a był wszak jednym z niewielu kompozytorów tej rangi, którzy mieli cokolwiek wspólnego z Polską (co prawda raczej z saskim dworem Augustów), a przynajmniej w Polsce byli. POK zapraszał już na koncert, na którym wykonano fragmenty Zenobii Hassego - opery, która miała drugą (po wiedeńskiej) premierę w Warszawie. Opera to na razie przedsięwzięcie zbyt dużego kalibru, ale liczę że i jej się doczekamy. Póki co, zadowalamy się pyszną kantatą w znakomitym wykonaniu - obie solistki są świetne, a Capella gra znakomicie! Koncert dostępny do 23 maja pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=fj-6XzA8jM8&ab_channel=PolskaOperaKr%C3%B3lewska

środa, 19 maja 2021

Uzupełniamy zaległości - Purcell i inni

Przez okres pandemii brakowało koncertów i premier operowych, choć zdarzały się wyjątki. Jednym z nich była lutowa premiera opery Henry'ego Purcella Dido and Aeneas w trakcie tegoroczne edycji festiwalu Opera Rara. Była to premiera online, co samo w sobie stanowi ewenement. Poza tym przypomniano spektakle z edycji festiwalu z 2020 roku (tuż przed pandemicznym lockdownem!)czyli  Ballo delle Ingrate Monteverdiego/Rożynek, który w tym roku był również dostępny 'na żywo', ale równolegle można go było oglądać na bardzo sprawnej platformie playkrakowi, oraz spektakl Cassandra i Just z 2019 roku.

Niestety zabrakło mi czasu na dokładną relację z premiera opery Purcella, choć inscenizacja - oszczędna, wręcz ascetyczna, za to z bardzo ciekawym i oryginalnym ruchem scenicznym - warta jest odnotowania. Spektakl w całości przygotowała Capella Cracoviensis, a reżyserię i niezwykłą choreografię spektaklu przygotowała Natalia Iwaniec. Pod podanym wyżej linkiem zobaczyć można informacje o spektaklu i kilka zdjęć z ekranu.

Ilona Szczepańska jako Dydona; fot. IR

Premiery online zdarzają się nagle i zaskakująco. Najlepszy dowód, że nagle znalazłam online spektakl Acis i Galatea, również na playkrakow, który oczywiście nie omieszkam zobaczyć już za godzinę. Tym razem kilka słów o koncercie napiszę na pewno! 

niedziela, 16 maja 2021

Normalność wraca?

 Widzowie i melomani tęskniący za życiem koncertowym na żywo, a nie wyłącznie online, mogą powoli pielęgnować nadzieję, że wkrótce dane im będzie wyruszyć na jakiś koncert. Taka refleksja mnie naszła w piątek 14 maja podczas świetnego koncertu - co prawda onlinowego - na który zaprosił Uniwersytet Warszawski, a ściślej Instytut Muzykologii UW w ramach polsko-niemieckiego projektu badawczego "Pasticcio. Sposoby przygotowania atrakcyjnych oper/ Pasticcio. Ways of Arranging Attractive Operas", finansowanego przesz Narodowe Centrum Nauki i Deutche Forchungsgemeinschaft. W ramach tego projektu przygotowano koncert Porpora a sprawa polska z udziałem znakomitego kontratenora Valera Sabadusa i Capelli Cracoviensis po kierunkiem Jana Tomasza Adamusa. Sabadus zaśpiewał sześć arii Porpory z rozmaitych oper - nie zabrakło oczywiści Alto Giove! Pomiędzy ariami Capella w zmniejszonym składzie zaprezentowała dwa kwartety Johanna Gottlieba Janitscha. Koncert wciąż dostępny na you tube, link znajdziecie na stronach facebookowych Capelli i dolce tormento. A koncert odbywał się całkiem blisko we wnętrzu, które znam tak dobrze, czyli w Sali Kolumnowe Instytutu Historii UW. Blisko, a jednak daleko - za szybą ekranu...


Valer Sabadus; zdj. schneiderphotography.de

A organizatorzy eventów i festiwali budzą się do życie. Na lipiec już zapowiedziane Sopot Classic i Bach Festiwal Świdnica, wrześniowy program Wratislavia Cantans też już znamy. Szczegóły wkrótce - także w naszym kalendarium. Mam nadzieję, że uda się uniknąć kolejnych pandemicznych fal i można będzie wreszcie ruszyć w drogę!