wydarzeniem nie tyle inscenizacyjnym, co muzycznym. Mimo kakofonii migających projekcji, udało się posłuchać całkiem dobrego wykonania tej cudownej opery, która tak rzadko gości na naszych scenach - niestety. Szczegóły w relacji, a ja powoli szykuję się na kolejny weekend, w którym usłyszymy i zobaczymy kolejną operę Haendla, czyli Poro. Tym razem w rolach głównych polscy soliści i moi ulubieńcy, czyli Rafał Tomkiewicz i Dorota Szczepańska. No i chyba pełna wersja sceniczna?, bo w Teatrze Łaźnie Nowa.
A przy okazji z mojej strony pełna mobilizacja i powrót do aktualizacji strony Relacje z obietnicą stopniowego uzupełnienia braków z ostatnich lat. Orlando już tam jest. Trzymajcie mnie za słowo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz