piątek, 21 maja 2021

Wczoraj Haendel, dziś Hasse

Co prawda to wciąż koncerty online, ale widać wyraźnie duże ożywienie na scenie barokowej. Capella Cracoviensis zaprosiła wczoraj niespodziewanie na koncert, na którym wykonano jedno z najczęściej grywanych dzieł barokowych - serenatę Acis and Galatea Georga Friedricha Haendla z Jolantą Kowalską-Pawlikowską i Krystianem Adamem Krzeszowiakiem w rolach tytułowych. Relację z tego wydarzenia możecie przeczytać na stronie dolcetormento.pl.

Marta Boberska i Anna Radziejewska w kantacie Hassego

A dziś Polska Opera Królewska zaprasza na online'owy koncert, którego głównym punktem jest serenata L'Amor prigionero Johanna Adolpha Hassego. Gra oczywiście Capella Regia Polona tym razem pod wodzą Lilianny Stawarz. A śpiewają w zgodnym duecie dwie gwiazdy POK, czyli Anna Radziejewska i Magda Boberska. W pierwszej części instrumentaliści wykonali Sinfonię C-dur op. 2 nr 2 Nicola Porpory.
Koncercik niewielki, ale smakowity, zwłaszcza, że Hasse jest tak rzadko wykonywany w Polsce, a był wszak jednym z niewielu kompozytorów tej rangi, którzy mieli cokolwiek wspólnego z Polską (co prawda raczej z saskim dworem Augustów), a przynajmniej w Polsce byli. POK zapraszał już na koncert, na którym wykonano fragmenty Zenobii Hassego - opery, która miała drugą (po wiedeńskiej) premierę w Warszawie. Opera to na razie przedsięwzięcie zbyt dużego kalibru, ale liczę że i jej się doczekamy. Póki co, zadowalamy się pyszną kantatą w znakomitym wykonaniu - obie solistki są świetne, a Capella gra znakomicie! Koncert dostępny do 23 maja pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=fj-6XzA8jM8&ab_channel=PolskaOperaKr%C3%B3lewska

środa, 19 maja 2021

Uzupełniamy zaległości - Purcell i inni

Przez okres pandemii brakowało koncertów i premier operowych, choć zdarzały się wyjątki. Jednym z nich była lutowa premiera opery Henry'ego Purcella Dido and Aeneas w trakcie tegoroczne edycji festiwalu Opera Rara. Była to premiera online, co samo w sobie stanowi ewenement. Poza tym przypomniano spektakle z edycji festiwalu z 2020 roku (tuż przed pandemicznym lockdownem!)czyli  Ballo delle Ingrate Monteverdiego/Rożynek, który w tym roku był również dostępny 'na żywo', ale równolegle można go było oglądać na bardzo sprawnej platformie playkrakowi, oraz spektakl Cassandra i Just z 2019 roku.

Niestety zabrakło mi czasu na dokładną relację z premiera opery Purcella, choć inscenizacja - oszczędna, wręcz ascetyczna, za to z bardzo ciekawym i oryginalnym ruchem scenicznym - warta jest odnotowania. Spektakl w całości przygotowała Capella Cracoviensis, a reżyserię i niezwykłą choreografię spektaklu przygotowała Natalia Iwaniec. Pod podanym wyżej linkiem zobaczyć można informacje o spektaklu i kilka zdjęć z ekranu.

Ilona Szczepańska jako Dydona; fot. IR

Premiery online zdarzają się nagle i zaskakująco. Najlepszy dowód, że nagle znalazłam online spektakl Acis i Galatea, również na playkrakow, który oczywiście nie omieszkam zobaczyć już za godzinę. Tym razem kilka słów o koncercie napiszę na pewno! 

niedziela, 16 maja 2021

Normalność wraca?

 Widzowie i melomani tęskniący za życiem koncertowym na żywo, a nie wyłącznie online, mogą powoli pielęgnować nadzieję, że wkrótce dane im będzie wyruszyć na jakiś koncert. Taka refleksja mnie naszła w piątek 14 maja podczas świetnego koncertu - co prawda onlinowego - na który zaprosił Uniwersytet Warszawski, a ściślej Instytut Muzykologii UW w ramach polsko-niemieckiego projektu badawczego "Pasticcio. Sposoby przygotowania atrakcyjnych oper/ Pasticcio. Ways of Arranging Attractive Operas", finansowanego przesz Narodowe Centrum Nauki i Deutche Forchungsgemeinschaft. W ramach tego projektu przygotowano koncert Porpora a sprawa polska z udziałem znakomitego kontratenora Valera Sabadusa i Capelli Cracoviensis po kierunkiem Jana Tomasza Adamusa. Sabadus zaśpiewał sześć arii Porpory z rozmaitych oper - nie zabrakło oczywiści Alto Giove! Pomiędzy ariami Capella w zmniejszonym składzie zaprezentowała dwa kwartety Johanna Gottlieba Janitscha. Koncert wciąż dostępny na you tube, link znajdziecie na stronach facebookowych Capelli i dolce tormento. A koncert odbywał się całkiem blisko we wnętrzu, które znam tak dobrze, czyli w Sali Kolumnowe Instytutu Historii UW. Blisko, a jednak daleko - za szybą ekranu...


Valer Sabadus; zdj. schneiderphotography.de

A organizatorzy eventów i festiwali budzą się do życie. Na lipiec już zapowiedziane Sopot Classic i Bach Festiwal Świdnica, wrześniowy program Wratislavia Cantans też już znamy. Szczegóły wkrótce - także w naszym kalendarium. Mam nadzieję, że uda się uniknąć kolejnych pandemicznych fal i można będzie wreszcie ruszyć w drogę!



czwartek, 1 kwietnia 2021

Trzeba wreszcie polubić?

Pandemia jest z nami już ponad rok. Rok nieustającego stresu, rok nieustającej huśtawki nastojów,  lockdownu na przemian z nadziejami na normalne życie. Także koncertowe. Czas to wreszcie polubić?

Dla koncertowych maniaków, podróżujących na koncerty nawet do odległych miejscowości, brak możliwości uczestniczenia w spektaklach i koncertach na żywo to tragedia. Nawet najciekawszy spektakl online nie wypełni pustki i braku, i mimo swojej wygody oraz - co wcale nie bez znaczenia - swojej taniości, nie stanowi nawet namiastki tego, co daje obcowanie z muzyka na żywo. Ale obcowania na żywo nie ma, nie wiadomo, kiedy będzie, a jak się pojawi, to nie wiadomo, na jak długo. Może tylko na miesiąc albo na dwa? Czas to wreszcie zaakceptować?

Do tych niewesołych przemyśleń skłoniła mnie dzisiejsza inauguracja festiwalu - jednego z tych, na których zawsze byłam obecna - krakowskiego festiwalu Misteria Paschalia. To dziś, oczywiście online.

A nie jest to jedyne wydarzenia tygodnia. 30 marca Narodowe Forum Muzyki przeprowadziło transmisje swojego koncertu w ramach Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena - nie byle jakiego koncertu, bo Bachowskiej Pasji wg sw. Jana. Grała Wrocławska Orkiestra Barokowa prowadzona przez Jarosława Thiela, śpiewał Chór NFM i znakomici soliści, m.in. Julia Lehzneva. Partie świętego Jana interpretował naprawdę wyjątkowo Benedikt Krisjansson. 

A nie dalej jak wczoraj sam mistrz Wiliam Christie wraz ze swymi niezawodnymi Les Arts Florissant zapraszał na wyjątkowy koncert w ramach fastiwalu de Poques Aix-en-Provance - przygotowane przez siebie pasticcio z utworów mistrzów barokowych i całkiem współczesnych. Śpiewał Jakub Józef Oliński i Lea Desnadre. Bawili się znakomicie i wiele z tej radości udało im się przekazać widzom i słuchaczom. Czas to wreszcie polubić? 



sobota, 7 listopada 2020

Festiwal Oper Barokowych Dramma per Musica 2020

Życie koncertowe znów przeniosło się do sieci. Pandemia uderzyła mocno, pierwszą ofiara padła Bydgoska Scena Barokowa, której finał przypada na dziś, czyli 7 listopada. I finał ten - a czekaliśmy na operową premierę Filanda Porpory - nie może się odbyć. Organizatorzy zapraszali wczoraj, w ostatniej możliwej chwili, na próbę generalną, niestety niedostępną dla tych, którzy na premierę wybierali się z daleka. Na pociechę fragmenty mają pojawić się w sieci.

Festiwal Oper Barokowych Dramma per Musica, już na wiosnę zawiesił tegoroczną edycję, jednak niespodziewani zdecydowano się na festiwal online. A dziś właśnie, 7 listopada o 19.00 będziemy mogli obejrzeć i usłyszeć koncert inauguracyjny festiwalu - oczywiście w sieci. Na pierwszy ogień koncert Farinelli contra Carestini, a w rolach głównych Anna Radziejewska i Kacper Szelążek oraz oczywiście Royal Baroque Ensemble pod kierownictwem Lilianny Stawarz. W programie przeboje z oper Haendla, Hassego, Porpory, Vinciego i Broschiego, czyli to, co kochamy! 

wtorek, 27 października 2020

Opera Minima, przyjemność maksima

W dobie pandemii z jednej strony i rewolucji na ulicach z drugiej, uczestniczenie w koncercie wydaje się co najmniej pięknoduchostwem. A przecież nie tylko warto, a wręcz trzeba! Nie tylko dla własnej przyjemności obcowania z ukochaną muzyką i ulubionymi artystami, ale także dla nich - bo przecież sytuacja, którą mamy, w nich uderzyła najmocniej. 
Podziwiam bardzo dziesiątki inicjatyw artystycznych, podejmowanych w realu, ale przede wszystkim online, dzięki którym artyści nie tracą kontaktu ze swoją misją i mogą po prostu pracować. Kibicuję więc wszystkim tym inicjatywom, a sama staram się uczestniczyć w jak największej ich liczbie, choć musze przyznać, że koncertu na żywo nic nie jest mi w stanie zastąpić. 
Dlatego - mimo obaw - wybrałam się na jeden z koncertów festiwalu Muzyczne Ogrody 26 października na Zamek Królewski w Warszawie, podczas którego grupka muzyków - dwoje wokalistów (mezzosopraniska Wanda Franek i kontratenor Michał Sławecki) i trójka instrumentalistów (Klaudyna Żołnierek, Anna Sikorzak-Olek i Błażej Goliński) zaproponowali program nazwany skromnie Opera Minima. Program skrojona na czasy epidemiczne, trwający nico ponad godzinę, a złożony z przebojowych arii Georga Friedricha Haendla i Claudia Monteverdiego, przeplatanych dawnymi pieśniami, takimi jak Greensleves czy Scarborough Fair i utworami instrumentalnymi, dającymi możliwość popisu trójce instrumentalistów - harfistce, wiolonczeliście i lutnistce. 

Bohaterowie wieczoru: Michał Sławecki i Wanda Franek; fot. IR
Próba zastąpienia trójką instrumentalistów barokowej orkiestry była oczywiście z góry skazana na niepowodzenie, dlatego muzykę przearanżowano w taki sposób, aby akompaniament tworzył zupełnie nową jakość - oryginalną i subtelną. 
Na pierwszym planie brzmiały więc głosy, a oba są warte zauważenia i komplementów. 
Wandę Franek słyszę niestety rzadko, choć jej występ w 2015 roku w Haedlowskim Sosarme w Krakowskich Sukiennicach mocno zapadł mi w pamięć - była wówczas zdecydowaną gwiazdą koncertu. Z przyjemnością słuchałam wczoraj jej głębokiego głosu i umiejętności interpretacji wyrazistej i poruszającej nawet we fragmentach arii. Kołysanka z Koronacji Poppei Monteverdiego czy przebojowe Ombra mai fu z Haendlowskiego Kserksesa były znakomite. 
Michał Sławecki dysponuje czystym sopranowym głosem, którym wykonał m.in. przewrotnie jedną z najbardziej "kobiecych" arii Haendla, czyli Ah, mio cor z opery Alcina
Publiczności podobały się najbardziej duety, a zwłaszcza słynne Son nata a lagrimar z Gulio Cesare - fantastycznie zaśpiewane i zinterpretowane przez oboje. To była prawdziwa przyjemność!

niedziela, 25 października 2020

Ogrody Muzyczne na Zamku Królewskim

Wykonawcy Opera Minima na fot. Tomasza Budzyńskiego
Niestety, łudziłam się, że po wiosennej zapaści wrócimy powoli do życia artystycznego. Zaczynało się
powoli budzić w realu życie muzyczne, na kilka koncertów udało mi się nawet pójść, choć widownia była bardzo ograniczona, koncerty skrócone do godziny, obowiązywał dystans i maseczka. Jednak pandemia nie odpuszcza, a w ostatnich tygodniach wręcz lawinowo rośnie. Uczestnictwo w koncertach w zamkniętej przestrzeni sali koncertowej stwarza bardzo duże ryzyko. Co ma robić meloman w takiej sytuacji?

Polska Opera Królewska odwołała ostatnio koncerty. Bydgoska Scena Barokowa realizuje wydarzenia w obowiązującym reżimie sanitarnym. Festiwal Eufonie także. Co będzie dalej? Co z festiwalem Actus Humanus w grudniu? Nikt tego nie wie.

Póki co zbieram się na odwagę i wybieram na koncert na Zamku Królewskim w ramach Festiwalu Ogrody Muzyczne. Już jutro 26 października o 18.30 doborowa grupka muzyków ( tym Michał Sławecki i Wanda Franek oraz trójka instrumentalistów: Klaudyna Żołnierek, Anna Sikorzak-Olek i Błażej Goliński) zaprasza na koncert Opera Minima na Zamek Królewski W programie m.in. Bach, Haendel i Monteverdi. Znając przepiękne głosy Michała Sławeckiego i Wandy Franek (jej znakomita partia w Sosarme, re do Media w Sukiennicach w 2015 roku tkwi mi w pamięci do dziś!), będzie to 80-minutowa uczta. Tak więc odważę się chyba, bo bez koncertów - jak tu żyć!